Cóż tam słychać?»

A więc wzdychać:

«Za naszych czasów wszystko coś szło sporzej140,

Teraz raz w raz coraz gorzej».

W tej tak wielkiej troskliwości

Najmłodsze puchaczątko, faworyt jejmości,

Ozwało się: «Jakeśmy tylko wylecieli,

Wszystkie ptaki zaniemieli,

W kąty każdy jął się cisnąć,

Żaden nie śmiał ani pisnąć: