Rozumu się poradził,

Syna na osła wsadził.

Aż pierwsi, co napotkał, nuż się gniewać o to:

«Ty na ośle, niecnoto! —

Rzekli do chłopca — a stary pieszo!»

Więc do kijów gdy się spieszą,

Aby ich złość nie uniosła,

Zsadził syna, siadł na osła.

Przechodziły dziewczęta, mówi jedna do drugiej:

«Patrz, biedny chłopiec, jak do wysługi