Znowu krzyk: «Jacy to głupi!

A kto od nich osła kupi?

Podróżą go udręczą,

Ciężarem go zamęczą;

Chyba skórę przedadzą!»

«Nieźle oni coś radzą —

Rzekł młynarz — chociaż i łają».

Więc z synem z osła zsiadają,

Aż znowu mówią przechodnie:

«A któż to widział, aby wygodnie