Motyl i chrząszcz
Czasem złą się być zdaje bardziej, niż jest, chwila.
Złapało dziecko chrząszcza, filozof motyla.
Musiał się chrząszcz po kijku kręcić naokoło101,
Motyl, pielęgnowany, poglądał wesoło
I żałował kompana. Puściło go dziecię.
Wsadzony motyl za szkło kiedy kończył życie,
Rzekł: «Teraz znam, jak zmienne w pozorach istoty!
Lepsze prostych dziwactwo niż mądrych pieszczoty».