Owe karty z kabały, karty doznawane,

Odmieniły się wszystkie, odmieniły nagle,

A gdy dął wiatr pomyślny w rozpuszczone żagle,

Gdy już okręt ku mecie dążył w bystrym biegu,

Gdy już portu dotykał, rozbił się na brzegu.

Rozbił się! — Umilkł mówca — westchnął, głową kiwnął,

Rozbił! — powtórzył słuchacz i żałośnie ziewnął.

Wrzask. — O co? — Jak nie wrzeszczyć. Zyski oczywiste

Stracił Jan. Wielkim głosem wotum27 uroczyste,

Co w zaklęciu wskroś serce słyszących przenika,