Dąsa się na sąsiada, mruczy i przymawia.

I ów przegrał i westchnął, a Jędrzej się cieszy.

Coraz więcej zgromadza zysk szulerskiej rzeszy:

Złoto brzęczy, ten daje, a tamten odbiera,

Ów, że przegrał, za siebie coraz się obziera,

Ktoś mu przyniósł nieszczęście. Piotr przegrał na kralkę,

Byłby i więcej przegrał, szczęściem postrzegł balkę24,

Posunął się, a miejsca gdy lepszego siąga,

Już nietrwożny, jak siedzi, zgrał się do szeląga.

Zgrał się, a nowy Tytan25, zjadłością rozżarty,