Jak Ossę i Pelijon rzucił w górę karty;

Wyzywa, a w perorach26 żwawo rozpoczętych

Bluźni żywych, umarłych i grzesznych, i świętych.

Piotr więcej jeszcze przegrał, przecież się uśmiecha,

Śmiech w uściech, a łzy w oczach, więc tajemnie wzdycha.

Żal dokucza, wstyd broni; trójka nieszczęśliwa,

Trójka niegdyś pomyślna, a teraz zdradliwa,

Poczwórnym złym padnieniem zgubiła go marnie,

Osierocone złoto chciwy bankier garnie.

Nie masz czasu i żegnać miłe towarzysze,