Wódka to była, co ją zwą kminkową,

Przy niej toruński piernik pozłocisty,

Sucharki, masą oblane cukrową,

Dar przeoryszy35 niegdyś uroczysty.

Zachęca przeor, w urzędzie chwalebny:

„Racz się posilić, ojcze przewielebny!”

O, rzadki darze przedziwnej wymowy!

Któż ci się oprzeć, któż sprzeciwić zdoła?

Tak łagodnemi zniewolony słowy,

Wziął doktor kubek w pocie swego czoła,