A za najsroższą hardości53 pokutę

Niech oni sami nasze laury głoszą!

Wyjdziemy sławni z niesłusznej potwarzy,

Zgnębim potwarców... Tak robili starzy”.

Rzekł — i natychmiast doktor się obudził,

Przeor odetchnął, lektor przetarł oczy;

Makary, co się słuchaniem utrudził,

Wymknął się cicho i ku celi toczy.

Ociec Ildefons, co równie się znudził,

Bryknął jak rześki rumak na poboczy54.