Echa okropny odgłos powtarzały.

Upuścił kielich, który w ręku trzymał,

Pijąc za zdrowie wicesgerentowéj,

Piękny Hijacynt, co się właśnie zżymał

I już zdobywał na komplement nowy.

Skoczył brat Czesław, lecz go nie utrzymał;

Oblało wino żużmant135 partyrowy136,

Żużmant, ozdoba dubieńskich kontraktów137,

Zysk nieśmiertelny sfałszowanych aktów.

Wtenczas, gdy złością uwiedzione mnichy