Zmokłem kropidłem w poświęconej wodzie

Oczy mu zalał, trzonkiem w łeb uderzył.

Nie spodziewając się takowej wanny,

Stanął Gaudenty zmoczony i ranny.

Otrząsł się wkrótce, a nabrawszy duchu,

W dwójnasób czyny heroiczne mnożył.

Ojcze Barnabo! Lepiej było w puchu.

Po coś wszedł w wojnę, po coś się tak srożył150?

I ty, Pafnucy, ległeś w tym rozruchu,

I ty, Gerwazy, słusznieś się zatrwożył.