I, co się rzadko w zgromadzeniu zdarza,
Pędem niezwykłym wpadł do refektarza28.
Na taki widok zbiegłe braci trzody
Pod rzędem kuflów garcowych29 uklękły:
Biegli ojcowie za mistrzem w zawody.
Ten, strachem zdjęty i srodze przelękły,
Wprzód otarł z potu mięsiste jagody30,
Siadł, ławy pod nim dubeltowe31 jękły,
Siadł, strząsnął mycką32, kaptura poprawił
I tak wspaniałe wyroki objawił: