Wspaniały jękiem nędznych, płaczem służnej rzeszy,

Rzuca groźnym wspojźrzeniem nieszczęśliwe losy,

Karmią słuch neronowski płaczliwe odgłosy;

A w powszechnym nieszczęsnej czeladzi ucisku,

Gdy przeklęstw, narzekania dań odnosi w zysku,

Czuje, że pan, bo gnębi. Jestże usłużony?

Bynajmniej, szczęścia tego nie znały Nerony.

Służy wiernie, kto kocha, nie ma sług, kto dręczy,

Niewolnik, co pod jarzmem obelżywym jęczy,

Dźwiga ciężar w przeklęstwie na tego, co włożył.