Głód znosić, snu nie użyć, spoczywać na ławie,

Albo się dusić w dymie lub marznąć na dworze,

Słuchać świerki3, wrzask dziecek, w spróchniałej komorze

Robactwu się opędzać — może kto zaprzeczy,

Iż gdzie indziej nie jest tak — i tam nic do rzeczy,

Albo żeby treść myśli objawić wytwornie,

Jeśli u nas niedobrze, indziej niewybornie.

Droga zawżdy jest drogą pomimo wygody,

Rzadka obejść się cale4, znaleźć się bez szkody,

A choćby innej w ciągłych podróżach nie było,