Na co światło rozumu, jeśli ciemność miła?

Czyż się dzielność natury w darach wysiliła?

Nie bluźńmy, zbyt zuchwali, tego, co ją nadał.

Nasz występek przymioty szacowne postradał.

Ten sięgnął ku bydlętom. Nie bajką wiek złoty,

Był on, będzie, jest może, gdzie siedlisko cnoty;

W naszej mocy świat równym uszczęśliwić wiekiem.

Niechaj człowiek pamięta na to, że człowiekiem,

Wzniesie się nad zwierzęta lotem siebie godnym.

Niegdyś mędrzec ponury piórem zbyt swobodnym,