Małżeństwo

„Chcesz się żenić, winszuję, ale nie zazdroszczę,

To więc, co potem poznasz, a co cię dziś troszczę,

Ja opowiem: Ów Adam, ów najpierwszy człowiek,

Zasnął; gdy się obudził, za otwarciem powiek

Postrzegł”. „Co?” „Oto Ewę, dobro nieskończone,

Bóg wyjął mu kość z boku i zrobił z niej żonę.

Gdybyć to tak i teraz. Próżne korowodów

Byłyby nasze stadła, a stąd mniej rozwodów.

Ale się świat zestarzał. Adamowe wnuki,