»Czym pojedziem?« »Karetą«. »A nie na resorach256

Daliż257 ja po resory. Szczęściem kasztelanic,

Co karetę angielską sprowadził z zagranic,

Zgrał się co do szeląga. Kupiłem. Czas siadać.

Jejmość słaba. Więc podróż musiemy odkładać.

Zdrowsza jejmość. Zajeżdża angielska karéta.

Siada jejmość, a przy niej suczka faworyta.

Kładą skrzynki, skrzyneczki, woreczki i paczki,

Te od wódek pachnących258, tamte od tabaczki,

Niosą pudło kornetów259, jakiś kosz na fanty;