Bije w dziurawy bęben werbel jegomości335

Mają króle marszałków; co być królem może,

Jak ma być bez marszałka? Gale i podrożę

Szlachci dumny urzędnik336, namiestnik powagi,

Wicetyran. Bez niego i chłosty, i plagi

Nie miałyby zaszczytu337. On kary rozdawca,

On rozrządziciel męczeństw, on katowni sprawca.

A jak niegdyś przed rzymskim konsulem topory

Niosły kar wykonacze, bezwzględne liktory338,

Tak przed srogim marszałkiem sążniste pajuki339