Pełno widziem Mesalin426, rzadkie Penelopy427428.

Święta niemoto, gdybyś opanować chciała

Te usta, z których zbrodnia szkaradna, zuchwała,

Jak z źródła, gdy obficie w zarazie wytryska,

Śmie z świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska.

Wznieś porę pożądaną i wiekom pamiętną!

Niech zdrajcy, co mądrości znieważyli piętno429,

Piętno właściwe cnocie, które nienawidzą,

Niech poznają, co szpecą, i niechaj się wstydzą;

A jeśli głos wznieść śmieją, daj tego doczekać,