A dopieroż gdy sztuczne495. Patrzał Łukasz pilnie,

Jak to się drudzy wznoszą — i zgadł nieomylnie.

Zgadł sekret. A ten jaki? — Do możniejszych przystać,

Strzec się słabych, śmiać z cnoty, a z głupstwa korzystać.

Przykład wszystkim widoczny rzecz wyłuszczy z prosta.

Gdy widzisz, senatorem że został starosta496,

Patrz, jak się zsenatorzył. Był filut, jest możny,

Wczoraj ledwo mościom pan497, dziś jaśnie wielmożny.

To gra, los działa szczęście, lecz mu dopomaga

Czoło bezwstydne, podłość, w niecnocie odwaga.