Sławny wiekom Czarniecki w baranim kożuchu

Gromił Szwedy, Duńczyki wśród klęsk i rozruchu,

Gromił, bo dusza wielka, co się nad gmin wzniosła,

Sławę, cnotę stawiała za zyski rzemiosła.

Był wielkim, bo czuł, czym był, a co czuł, to czynił.

Nie czuł nasz pan Mikołaj i chociaż przewinił,

Grzech mały według niego, on ledwo nie świętym.

Nowy przeto teolog, kunsztem niepojętym,

Bezpłatny kraju sędzia511, przestawając na tym,

Sądził, karał, doradzał i stał się bogatym.