Ślepa, mówią, jest Temis512 — bajka, Temis widzi.

Nasz pan sędzia, co z dawnych błędów mądrze szydzi,

Znając jak przeświadczenie513 mądrości uwłoczy,

Wypróbował dowodnie, iż ma bystre oczy.

Fraszka sądem bezwzględnym514 trybunał ozdobić,

Mógł to i Czartoryski515, lecz sądząc zarobić,

Więcej wygrać niż strona, co zyskała dekret516

To treść bystrych dowcipów, to sędziowski sekret.

Mają go i patrony517 (nazwisko poważne),

Ale pod nim fortele w zyskach wieloważne518,