„Któreż więc zwierzę od nich głupsze jeszcze znacie?”

„Człowiek”. „A, już to nadto!” „Nie nadto, lecz mało,

Gdyby się razem głupstwo człowiecze zebrało,

Poszedłby w rodzaj muszlów albo wśród ślimaki.

Słuchaj tylko cierpliwie: Któryż zwierz jest taki,

Iżby wiedząc, co czynić, nie czynił, co trzeba?

Zwierzom instynkt, nam, ludziom, rozum dały nieba;

Przecież patrząc, co czyniem my, rozumem dumni,

Zda się, że ludzie głupi, zwierzęta rozumni.

Sroży się lew nad sarną, więc nagany godny,