Z tymi, choćby wśród stepów, nie będziemy sami.

Cóż dopiero, gdy dzieci i poczciwa żona,

I uprzejmość sąsiedzka, prawa, doświadczona,

Słodycz losu poddanych, któryśmy sprawili,

I myśl lat przeszłych, cośmy poczciwie przebyli:

Piękne to towarzystwo i nigdy nie znudzi.

Swoich znając, po co nam nowych szukać ludzi?

Miłe to przeświadczenie do tego nas wiedzie,

Iż dobrze w domu siedzieć. — Kto nie chce, niech jedzie!

Przypisy: