Na kogo okiem rzuci, każdy się uśmiechnie,

Kontent z pańskich faworów. Wtem nowe kredense136,

Dwa mniemane Wandyki137 i cztery Rubense138

Niosą w pakach hajduki139; wyjmują, gmin cały

Złoto ważne uwielbia, czci oryginały.

A pan wszystkich naucza, jak Rubens w marmurze

Jeszcze lepiej rznął twarze, a w architekturze,

Co to wszystkich patrzących dziwi i przenika,

Nie było celniejszego mistrza nad Wandyka140.

»To to pan! — krzyczy zgraja — to wiadomość rzeczy!«