Jak się udać, gdy trzeba, za dobrych i skromnych,

Jak podchlebiać przytomnym210, śmiać się z nieprzytomnych,

Jak cnocie, gdzie ją znajdziesz, dać zelżywą postać,

Jak deptać wszystkie względy, byle swego dostać,

Jak wziąwszy grzeczną tonu modnego postawę,

Dla żartu dowcipnego szarpać cudzą sławę,

Jak się chlubić z niecnoty, a w wyrazach sprośnych

Mieszać fałsz z zuchwałością w tryumfach miłosnych.

Taka to nasza młodzież! Po skażonej wiośnie

Jaki plon, jaki owoc w jesieni urośnie?