Rzuć okiem na Tomasza: słaby, wynędzniały,

Dwudziestoletni starzec. Poszły kapitały,

Poszły wioski, miasteczka, pałace, ogrody,

Jęczy nędzarz, a pamięć niepowrotnej szkody

Truje resztę dni smutnych, co je wlecze z pracą211:

Taka korzyść rozpusty, tak się zbytki płacą.

Uszedłeś marnotrawców, wpadniesz w otchłań nową.

Ci to są, co z romansów zawróconą głową,

Bohatyry miłosne, żaki teatralni212,

Trawią wiek u nóg bogiń przy ich gotowalni.