Westchnienia ich kunsztowne do Filidów213 modnych,

Kaloandry214 w afektach wiernych a dowodnych

Jęczą nad srogim losem, a boginie cudne,

Raz uprzejme, drugi raz dzikie i obłudne,

Czy się zechcą nasrożyć, czy wdzięcznie uśmiechać,

Dają im tylko wolność rozpaczać i wzdychać.

Strzeż się matni zdradliwych, w które płochych mieści

Zbyt czuły na podstępy zawżdy kunszt niewieści;

Strzeż się sideł powabnych, w które młodzież wabią.

Choć sztuką zdradę skryją, pęta ujedwabią,