Nie inszą korzyść żądań zniewieściałych zyska;

Czyli politowania wart, czy pośmiewiska,

Niech boginie osądzą. — Ty zważ, co cię czeka.

Boginie są, mój Janie; czcij je, lecz z daleka220.

Nie, żebyś był odludkiem. Znajdziesz nawet w mieście,

Co umysł mając męski, powaby niewieście,

Szacowne bardziej cnotą niż blaskiem urody,

Mimo zwyczaj powszechny, mimo przepis mody

Śmią pełnić obowiązki, a proste Sarmatki221,

Są i żony poczciwe, i starowne matki;