Romans je w obowiązkach nigdy nie rozgrzesza.

Z takich gniazd, jeśli znajdziesz, szukaj towarzysza;

I znajdziesz. Niech odszczeka, co je trzy rachował222.

Nie będę ja zbyt ostrą satyrą brakował223.

Są, a często, choć pozór przeciwnie obwieszcza,

W uściech płochość, a cnota w sercu się umieszcza.

Wojciech — mędrzec ponury, łapie młodzież żywą,

A najeżony miną poważnie żarliwą,

Nową rzeczy postawą gdy dziwi i cieszy,

Same wyroki głosi zgromadzonej rzeszy.