Zdradza, byleby zdradził, a ten zysk chytrości

Stawia mu z cudzych trosków wdzięczne widowiska.

Najmilszy jego napój łza, którą wyciska.

Co słowo — sztuka zdradna, co krok — podstęp nowy;

Zdrajca czynmi, gestami, milczeniem i słowy.

Na kogo tylko wspojźrzy, stawia zaraz sidła,

A gdy się coraz wzmaga złość jego obrzydła,

Jak pająk, co snuł z siebie, rozpostarłszy sieci,

Czuwa wśród pasm zawiłych, rychło w nie kto wleci.

Uśmiech jego nieprawy zmyka się4 po twarzy,