Żona modna

«A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił,

Winszuję1, panie Pietrze, żeś się już ożenił».

«Bóg zapłać». «Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz,

Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz?

Czyliż2 się już sprzykrzyły3 małżeńskie ogniwa4

«Nie ze wszystkim5, luboć6 to zazwyczaj tak bywa,

Pierwsze czasy cukrowe». «Toś pewnie w goryczy?»

«Jeszczeć!7» «Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!

Trzymaj skromnie, cierpliwie, a milcz tak jak drudzy,