Mała izba, czterdziestu nie może tu siadać«.

Aż się wezdrgnął Franciszek, skoro to wyrzekła,

A klucznica natychmiast ze strachu uciekła.

Jam został. Idziem dalej. »Tu pokój sypialny«.

»A pokój do bawienia?« »Tam gdzie i jadalny«.

»To być nigdy nie może! A gabinet?« »Daléj.

Ten będzie dla waćpani, a tu będziem spali«.

»Spali? Proszę, mospanie, do swoich pokojów.

Ja muszę mieć osobne od spania, od strojów,

Od książek, od muzyki, od zabaw prywatnych,