I tak płacąc wolnością niewczesne27 zaloty,

Po zwyczajnych obrządkach rzecz poprzedzających

Jestem wpisany w bractwo braci żałujących.

Wyjeżdżamy do domu. Jejmość w złych humorach:

»Czym pojedziem?« »Karetą«. »A nie na resorach28

Daliż29 ja po resory. Szczęściem kasztelanic,

Co karetę angielską sprowadził z zagranic,

Zgrał się co do szeląga. Kupiłem. Czas siadać.

Jejmość słaba. Więc podróż musiemy odkładać.

Zdrowsza jejmość. Zajeżdża angielska karéta.