A gdy przyszedł Josef do domu, przynieśli mu dary, które były w ręku ich, do domu787, i pokłonili mu się ku ziemi.

A zapytał ich o zdrowie i rzekł: „Zdrówże ojciec wasz, starzec, o którymście mówili? Czy jeszcze żyje?”

A odpowiedzieli: „Zdrów sługa twój, ojciec nasz; jeszcze żyje”. I schylili się i pokłonili.

I podniósł oczy788 swoje, i spostrzegł Binjamina, brata swego, syna matki swojej, i rzekł: „Czyż to ten brat wasz najmłodszy, o którymście mówili mi?” I rzekł: „Oby ci był Bóg miłościw, synu mój!”

I pospieszył Josef, bo zawrzała miłość jego ku bratu swojemu789, i chciał się wypłakać; i poszedł do komnaty, i płakał tam.

I umywszy twarz swoją wyszedł, i przezwyciężył się i rzekł: „Podajcie chleb!”

I podali jemu osobno, i im osobno i Mierejczykom też, którzy jadali z nim, osobno; ponieważ nie mogą Micrejczycy jeść z Ibrejczykami chleba, gdyż obrzydzeniem790 to dla Micrejczyków.

I usiedli przed nim, — starszy po starszeństwie swoim791, a młodszy po młodości swojej; i zdziwieni [spoglądali] jeden na drugiego.

I wnoszono porcje sprzed oblicza jego dla nich; a przewyższała porcja dla Binjamina porcje wszystkich pięciokrotnie. I pili i podpili sobie792 z nim.

Rozdział XLIV