A Wiekuisty rzekł: „Miałżebym zataić przed Abrahamem, co uczynić chcę183?
Abraham to rozkrzewi się w naród wielki i potężny, a błogosławić się nim będą wszystkie narody ziemi.
Albowiem umiłowałem go184, aby polecił synom swoim, i domowi swojemu po sobie, strzec drogi Wiekuistego, spełniając cnotę185 i sprawiedliwość186, aby sprowadził Wiekuisty na Abrahama to, co wyrzekł o nim”.
I rzekł Wiekuisty: „Skarga na Sedom, i Amorę, tak wielką jest, a grzech ich, tak ciężkim bardzo!...
Zstąpię też i zobaczę; jeżeli według skargi187, która Mnie dochodzi, postępują, tedy — zagłada! a jeżeli nie, będę wiedział”.
I zwrócili się stamtąd owi mężowie, i poszli do Sedomu. Abraham zaś jeszcze stał przed Wiekuistym.
I przystąpił Abraham i rzekł: „Alboż rzeczywiście zgładzisz sprawiedliwego wraz z niegodziwym?
Może jest pięćdziesięciu188 sprawiedliwych w mieście; czyż także zgładzisz, i nie przebaczysz miejscu dla pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim są?
Dalekim189 to od Ciebie, abyś uczynił rzecz podobną, byś zabił sprawiedliwego wraz z niegodziwym, aby był sprawiedliwy jako niegodziwy; dalekim to od Ciebie! Czyżby sędzia całej ziemi nie pełnił sprawiedliwości?”
I rzekł Wiekuisty: „Jeżeli znajdę w Sedomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, w samym mieście, przepuszczę190 całemu miejscu191 ze względu na nich.