Lecz do ziemi mojej, i do rodzinnego miejsca mojego pójdziesz, i weźmiesz żonę dla syna mojego, dla Icchaka”.
I rzekł do niego sługa: „Może nie zechce ta kobieta pójść za mną do kraju tego, czyż mam wtedy zaprowadzić syna twojego do kraju, z któregoś wyszedł?”
I rzekł do niego Abraham: „Strzeż się, abyś nie zaprowadził syna mojego tam!
Wiekuisty, Bóg nieba, który wziął mnie z domu ojca mojego i z ziemi rodzinnej 286 mojej, który przyrzekł mi, i który zaprzysiągł mi287, w słowach: »Potomstwu twojemu oddam ziemię tę«, On pośle anioła288 swojego przed tobą, i weźmiesz żonę dla syna mojego stamtąd.
A gdyby nie zechciała kobieta owa pójść za tobą, zwolnionym będziesz289 z tej przysięgi mojej. Tylko 290 syna mojego nie zaprowadzaj tam!”
I położył sługa rękę swoją pod biodro Abrahama, pana swojego, i zaprzysiągł mu to.
I wziął sługa dziesięć wielbłądów, z wielbłądów pana swojego, i poszedł; [mając] wszelakie kosztowności 291 pana swojego w ręku swoim, i powstał i wyruszył do Aram-Naharaim292, do miasta Nachora.
I rozłożył 293 wielbłądy poza miastem przy studni wody, pod wieczór, gdy zwykły wychodzić czerpiące [wodę],
I rzekł: „Wiekuisty, Boże pana mojego Abrahama! Zdarz-że przede mną dzisiaj, i uczyń łaskę panu mojemu Abrahamowi!
Otóż stoję u źródła wody, a córki mieszkańców tego miasta wychodzą, by czerpać wodę.