obrazić. Twoje słowa

nic nie znaczą”). Płacze ostatni raz

używszy niechcący słowa „kochanie”, siły nawyków

rozpanoszyły się w nas, do ostatniej chwili

strzyżono trawniki, patrzono w telewizory i nie wierzono,

choć wojewoda w radiu już płakał, błagając

o ewakuację. Pojawiły się w mieście

pierwsze jaskółki trupów.

Całkowicie

zerwana