ku dachom domów, gdzie szykują się

szczerbate grzebienie sopli. W gruncie rzeczy

nawet kierowcy TIR-ów narzekający w TV

na zaspy i na piaskarki, nie narzekają.

Staruszki sapiące przy szuflach ze sklejki

przyjemnie odczuwają zapomnianą obecność

swych mięśni. Wąskie tunele wydeptanych ścieżek

każą ocierać się o nieznajomych.

Wybielony Śląsk. Na dworcu w Katowicach

mówię trzy razy „nie” ludzkiemu sępowi