— Ach, Boże mój!

— O jak wspaniałe miałabym gody,

Gdyby był moim król Drozdobrody.

W końcu przyszli do dużego miasta pyta królewna.

— Czyjże ten piękny wielki gród?

— Drozdobrodego króla to lud.

Nie było gardzić, byłby twój.

— Ach Boże mój!

— O jak wspaniałe miałabym gody,

Gdyby był moim król Drozdobrody.