Rok pański 1671 zacząłem w Smogorzowie, alem się przeprowadził od śrzodopościa3112 do Skrzypiowa3113, dawszy na te dobra i na Zakrzów panu kasztelanowi bełskiemu, Myszkowskiemu3114, fl. 10 000, a Smogorzów puściłem na rok w arendę panu Trębickiemu, który przedtem Skrzypiów trzymał, bo się nie miał gdzie podzieć. W tymże roku zaraz pan Myszkowski spisał ze mną kontrakt [o] arendę Olszówki i Brześcia; ale że tych dóbr nie mógł z rąk panów Chełmskich3115 windykować3116, i dlatego musiałem ich czekać w [S]krzypiowie lat sześć, lubom na nie wyliczył in deportationem3117 różnych długów z dóbr ordynackich zł. 21 000; i com koło tych dóbr zażył kłopotu i kosztu, niżej się o tym napisze.

W [S]krzypiowie dobrze mi się powodziło i byłem kontent z tej dzierżawy. I w tym roku chodziłem do Gdańska, przedałem panu Wandernemu, poczciwemu bardzo kupcowi.

W tym roku wojsko stało pod Trembowlą3118; pod Kalnikiem3119 ordę bito mocno. A potem Trościaniecka3120 okazyja nastąpiła.

Dałem, znosząc długi ordynackie za afektacyją3121 JMości pana Myszkowskiego JMości panu Szandorowskiemu3122, rotmistrzowi, fl. 4 000, JMości paniej Miklaszowskiej fl. 3 000, książęciu JMości Ostrogskiemu Aleksandrowi3123 3 000, samemu3124 JMości panu podkomorzemu bełskiemu na wyprawę ludzi do obozu 3 000.

Sejmiki przedsejmowe były in Novembre3125, a zaś sejm warszawski in Ianuario3126.

Rok pański 1672

Rok pański 1672. Mieszkałem w [S]krzypiowie, bo moja żona nigdy nie chciała w Smogorzowie mieszkać ex ratione3127, że to tam — powiedali — locus fatalis3128, że panowie albo panie umi[e]rali. Przeciem ja tam jednak często przemieszkiwał, a P. Bóg mię zachował, choć tam byłem panem 20 lat.

Wici na pospolite ruszenie wyszły. Turcy z wielką potęgą wyszli. Na Batohu3129 wojsko nasze pod komendą pana Łużeckiego3130, kasztelana podlaskiego. Ślepe oczko3131 nie przestaje swoich fakcyj, chcąc drugiego króla z tronu, na którym go sam P. Bóg posadził, deturbare3132. Zgoła wielkie i straszne inter viscera motus3133.

W Rączkach3134 w tym roku przypadła sukcesyja na domy panów Łąckich, gdzie ja odebrałem per exdivisionem3135 część dziecinną, drugą część kupiłem u panów konsukcesorów3136 i puściłem te obiedwie części córce żony mojej, Jadwidze, która była za siostrzeńcem moim, Dębowskim Samuelem. Puściłem im to z łaski, nie biorąc od nich z tego nic, lubom na to kosztu wiele łożył przez kilka lat, a co turbacyj, przejazdek, zwady, bitwy, pojedynków, tego nie rachuję.

Smogorzów puściłem przez arendę na rok paniej Gołuchowskiej Wojciechowej, wdowie grzecznej; i tam poszła za mąż za pana Tomasza Olszamowskiego.