Które w obróż pozłocistą

wypasiony pan ich skuł?

Które z smyczy swojej puszcza,

gdy wyprawić trzeba łów

Na zwierzynę, szlachetniejszą

od tych wieszczów płaskich czół

Od pismaków ciasnej piersi,

lecz mającej dosyć tchów,

By bezcześcić ołtarz święty

za magnacki, hojny stół?