więdniejące liście złóż!
Niech odpycha mnie od siebie
znikczemniałe plemię sług!
I jam rzucił plonne1 ziarna,
z których wzrosną pęki zbóż,
By wzbogacić człowieczeństwa
ten otwarty, wielki bróg2!
Szalej, wichrze! zrywaj liście!
mieć śnieżycą! dżdżami pluj:
Siecz po skroni! włos rozwiewaj!