winy i grzechu,

i klną i bluźnią i płaczą,

jęczą i syczą i dyszą

nieustającą rozpaczą,

od szaleńczego zamierają śmiechu

w ten Pańskich gniewów nieskończony dzień...

O Głowo, owinięta cierniową koroną,

Ty, co rozpierasz Swej męki ogromem

pierś Konieczności! O Głowo,

której źrenice, jako dwie pochodnie