takim się wrzaskiem odzywa.

Nie wiem, dlaczego ma kalać

słoneczność Twego ołtarza,

kiedy mnie rozkosz rozpiera,

co żywot mi nowy stwarza.

Po co Ci, bogów wybrańcze,

dla ludzkiej ginąć nędzy?

Szczęściem ma warga się śmieje,

scałuj to szczęście co prędzej.

Spójrz uśmiechniętą źrenicą