albo przy trupie wędrowca,
co Zbawcy szukał po świecie.
I wtedy czerń obszarpańców,
ze wszystkich zaułków zbiegła,
„Pijana ladacznica” —
wrzeszczy — „pod płotem legła!”
A ciągle — o moja dolo!
O moja hańbo! O wstydzie —
tłum grzechów na mnie się wali,
sromotna ciżba idzie.