Złych duchów moc się gromadzi

i w świat mnie, chutną, wypędza

i przez stulecie mnie goni,

a za mną ciągnie się nędza.

Wczoraj-ci z lat ja dziecięcych

prawie nie wyszłam jeszcze,

a oto w objęciach starca

jego znużeniem się pieszczę.

Kiedyś uciekłam od matki

i, wziąwszy Szatana pod ramię,