W drodze ku brzegom zbawienia

wędrując tak przez wieki,

znalazłam-ci ja męża

w jakiejś krainie dalekiej.

Wróg wszedł do mego domu

z przyjaźni zdradną wymową:

rzuciłam męża i dzieci,

miłość miłuję nową.

Sierotek łzy mnie dławią

i srom się za mną wlecze: