rośnie potęga Pana?

Żyjesz li, matko moja?

Pamiętasz — o niech zginę! —

kiedyś za rękę wiodła

w dom boży małą dziecinę?

Ziół pełno rosło przy rowach,

zboże szumiało na łanach,

jak dziś w tym Pańskim śpiewie,

jak dziś w tych świętych organach.

Zrywałam wrzos i rozchodnik —