co ból wypędzisz z ziemi?

Garnę się, żądna, ku tobie

oczami płomiennemi.

Chwiejne wyciągam ręce,

spragnione otwieram usta:

niech mnie udusi twa rozkosz,

niech mnie twa zgnębi rozpusta!

Na co ta gorzka pokuta?

Daleką jeszcze mam drogę?

Tumany kurzu tam widzę,